Pijani kierowcy – śmiertelna pułapka.

Spożywając alkohol należy pamiętać, że powoduje on zmiany w zachowaniu. Czasem niezwykle zaskakujące. Wraz z każdym wypitym kieliszkiem wydłuża się czas reakcji, pogarsza koordynacja ruchowa, osłabia wzrok, czyli szwankuje to, co jest niezwykle istotne dla kierowcy.

Nietrzeźwy traci obiektywizm w ocenie swojej osoby i otoczenia. Traci także refleks i zdolność logicznego myślenia. Błędnie interpretuje sytuacje na drodze, nie potrafi właściwie zareagować w chwili zagrożenia. Zwykle przecenia swoje możliwości i nie zachowuje należytej ostrożności. Traci zdolność koncentracji i podzielność uwagi. Maleje jego czujność, dlatego przestaje odbierać bodźce we właściwy sposób. Jednym słowem – nie jest w stanie prawidłowo i bezpiecznie kierować pojazdem.

Wraz ze wzrostem stężenia alkoholu we krwi wzrasta ryzyko krytycznych zachowań na drodze, a co za tym idzie – ryzyko wypadku. Mimo powszechnej wiedzy o zgubnych skutkach jazdy po pijanemu, nadal nie brakuje wątpliwych śmiałków, którzy trywializują zagrożenie.

Statystyki pokazują, że najczęstszymi sprawcami wypadków „na gazie” są młodzi ludzie poniżej 25 roku życia. Brak im dojrzałości psychicznej oraz doświadczenia w prowadzeniu pojazdu. Towarzyszą temu niskie umiejętności na drodze i przecenianie swoich możliwości. Wszystko to w połączeniu z brawurą, która jest częstym zjawiskiem u młodych ludzi, stanowi niezwykłą mieszankę wybuchową.

Najmniejsza liczba wypadków spowodowanych przez pijanych dotyczy grupy wiekowej 60+. Przemawia za tym doświadczenie życiowe, rozsądek, racjonalne zachowania na drodze.

Powszechnymi grzechami pijanych kierowców, którzy spowodowali wypadek są: niedostosowanie prędkości do panujących warunków, wymuszenie pierwszeństwa, zjechanie na przeciwny pas ruchu oraz nieprawidłowo wykonywane manewry wyprzedzania, omijania, skręcania. Kolejne przewinienia to nieprzepisowe zachowania wobec pieszych i pogwałcenie zasad bezpiecznej odległości.

Najbardziej kolizyjnymi miesiącami są lipiec i sierpień, a dniami tygodnia sobota i niedziela. Jest to związane z natężeniem ruchu w okresie wakacyjnym oraz faktem, że spotkania towarzyskie zakrapiane alkoholem odbywają się zwykle w weekendy. Nietrzeźwi powodują wypadki najczęściej między 16.00 a 23.00 i odpowiada to ogólnej tendencji wszystkich tragicznych zdarzeń na drodze.

Planując jazdę trzeba pamiętać, że tempo spalania alkoholu jest zależne od ilości jego spożycia, płci, wagi, wieku oraz ogólnej kondycji organizmu (przyjmowane leki). Warto przeprowadzić wirtualne badanie lub zaopatrzyć się w podręczny alkomat, wedle zasady: „Piłeś? Zbadaj trzeźwość”.

(Dane statystyczne zaczerpnięte ze źródła: „Wypadki drogowe w Polsce w 2012 roku” Zespół Profilaktyki i Analiz Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji, Warszawa 2013)

Już za rok alcolock?

Od 2 lat we Francji obowiązuje prawo, zgodnie z którym każdy pojazd samochodowy zobowiązany jest do posiadania alkomatu.

Tester musi być gotowy do użycia, spełniać określone normy i posiadać certyfikat. Brak alkomatu karany jest grzywną w wysokości 17 euro.

Powyższe rodzi pytanie: w jaki sposób polski rząd walczy z pijanymi kierowcami, jakie środki prewencji podejmuje, by przeciwdziałać wypadkom powodowanym przez nietrzeźwych kierowców?

Pomysłów było już wiele. Dyskusja na ten temat powraca co jakiś czas, najczęściej w kontekście tragicznych wypadków, które niejednokrotnie wstrząsały całą Polską.

Przypomnijmy, jakie rozwiązania pojawiają się na forum publicznym:

  • Postulowano, by pijany kierowca płacił grzywnę równowartości swojego auta.

  • Domagano się współodpowiedzialności karnej pasażerów jadących z nietrzeźwym.

  • Proponowano, aby rekwirować auto za jazdę po pijanemu.

Na początku 2014 roku rząd przedstawił projekt zmian, które miałyby zaostrzyć sankcje wobec pijanych za kółkiem. I tak, złapany pierwszy raz miałby utracić prawo jazdy minimum na 3 lata, zapłacić grzywnę co najmniej 5 tys., a jego dane osobowe zostałyby upublicznione.

Kierowanie bez uprawnień miałoby być traktowane jako przestępstwo, a nie jak w chwili obecnej, jako wykroczenie. Donald Tusk zapowiedział także obowiązek wyposażenia każdego pojazdu w alkomat. Zmiany te miałyby nastąpić na początku 2015 roku.

Ministerstwo Transportu ostudziło zapał premiera w kwestii wyposażania pojazdów w obowiązkowy tester trzeźwości. Zamiast tego, zapowiedziało pojawienie się alcolocków. To urządzenia uniemożliwiające prowadzenie pojazdu po pijanemu – swoiste blokady. Musieliby je instalować między innymi ci, którzy zostali przyłapani na jeździe w stanie nietrzeźwym.

Czekamy zatem na dalsze wystąpienia minister Elżbiety Bieńkowskiej – pomysłodawczyni alcolocków. Zdania ogółu są podzielone. Temat wymaga szerszego opracowania i uszczegółowienia zapowiadanych zmian.

Kolejny śmiertelny wypadek w Łodzi

Pijany kierowca mający prawie 2 promile we krwi nie zatrzymuje się na przejściu dla pieszych i rozjeżdża na pasach 10-letniego chłopca oraz 63 letnią kobietę. Po wypadku ludzie widzący wypadek, prawie zlinczowali sprawcę. Ile jeszcze musi być takich wypadków by sprawa pijanych kierowców policja zajmie się na poważnie. Powinno być jak w Norwegii. Sprawca powinien dostać mandat opiewający na kilkadziesiąt tysięcy złoty oraz od razu powinien trafić do więzienia. Nie ma litości dla ludzi którzy nie mają skrupułów by po pijaku odbierać życie innym. Kolejny raz nikt nie spodziewał się takiej tragedii i kolejny raz zaskoczyła ona mieszkańców Łodzi. Dlaczego tacy ludzie wsiadają pijani za kierownice, myślą że są twardzi że alkohol na nich nie działa. Zapewne po 10-15 latach w więzieniu odechciało by mu się jeździć po pijaku. Zastanawia mnie jedno jaką dostanie karę i czy znowu Polski wymiar sprawiedliwości nie okaże się za łaskawy. Nie wiem czy w tej sytuacji jakikolwiek alkomat zaradził by głupocie i arogancji tego kierowcy. Czasem nawet znajomi takiego kierowcy nie mogli by go nakłonić by jednak zostawił auto i jechał do domu taksówka czy komunikacją miejską. Dlaczego pasażerowie pozwolili mu prowadzić, dlaczego wsiedli z pijanym kierowca do auta. Choć jedna osoba powinna być na tyle świadoma żeby nie pozwolić kierowcy prowadzić. Widocznie jednak wszyscy trzej to chojraki nie znający strachu. Swój śmiertelny rajd przez miasto będą jeszcze długo pamiętać.

 

Alkomaty barowe

Alkomat barowy

Alkomat barowy

Dobrym rozwiązaniem stosowanym coraz częściej w barach i bubach jest montowanie alkomatów barowych. Urządzenia tego typu montowane przy wyjściu często powodują że zanim zasiądziemy po kilku głębszych za kółko może przebadać się i przekonać że poziom alkoholu często jest wyższy niż to co czujemy myśląc że zdołamy dojechać do domu. Szkoda tylko że często urządzenia tego typu wyposażone są w mechanizm monetowy i umożliwiają pomiar tylko po uiszczeniu opłaty. Często jednak wychodząc z impresy nie mamy już przy sobie ani grosza i jak w takim momencie mamy sprawdzić poziom alkoholu? Lepszym rozwiązaniem było by gdyby tego typu urządzenia umożliwiały bezpłatny pomiar. Po co sępić od biednego upojonego już w niezłym stopniu klienta kilka złoty, gdy i tak pewnie zostawił o wiele więcej w kasie naszego lokalu. Lepiej zadbać o jego bezpieczeństwo by mógł wrócić do nas z powrotem. Zadowolony klient częściej wróci do nas zin taki który będzie przeklinał nas na koniec udanej imprezy że nawet nie może się przebadać za darmo wychodząc z lokalu.

Promile nad wodą

Od początku wakacji zanotowano rekordową liczbę utonięć. Od początku lipca do 7 sierpnia 2013r. utonęło 180 osób. Jeżeli przyjrzymy się dokładniej, możemy zauważyć, że najwięcej osób ginie w niedzielę. Wielu utonięciom można zapobiec przestrzegając podstawowych zasad bezpieczeństwa. Niestety kąpiele w miejscach niestrzeżonych lub będąc w stanie upojenia alkoholowego to najczęstsze przyczyny tragedii nad wodą. Kilka dni temu została zatrzymana nietrzeźwa kobieta przebywająca nad wodą, pod opieką której znajdowało się dwoje dzieci. Tylko dzięki reakcji osób postronnych i policji nie doszło do tragedii.

Alkohol opóźnia nasze reakcje, zaburza naszą ocenę sytuacji i ocenę naszych możliwości. Policja ma możliwość badania alkomatem osób, co do których jest podejrzenie, że są pod wpływem alkoholu ale trudno sobie wyobrazić patrole policji, które zamiast ścigać przestępców chodzą od jednego urlopowicza do drugiego i sprawdzają jego stan. Wiele osób posiada własne testery trzeźwości, którymi mogą sprawdzić, czy wypite wcześniej piwo, zostało już wydalone z ich organizmów zanim wejdą do wody.

Alkomaty dowodowe

Testery dowodowe to grupa alkomatów, których wydruk z wynikiem przeprowadzonego pomiaru może posłużyć za dowód w sądzie.

Do grupy testerów dowodowych zaliczamy:

  • alkomat FiT 333
  • alkomat Prodigy
  • alkomat Alcosensor IV
  • alkomat Lion 400
  • alkomat Lion 500
  • alkomat Lion 600

Testery te przechodzą bardzo dokładne testy i badania. Każdy tester indywidualnie spełnia najwyższe normy pomiarowe i dostaje świadectwo wzorcowania. Pomiary przeprowadzane tylko na alkomatach z aktualnym świadectwem wzorcowania sąd może wziąć pod uwagę.

Wymienione wyżej modele testerów spełniają wszystkie normy i są wykorzystywane w służbach mundurowych na całym świecie. Wielu pracodawców również decyduje się na posiadanie właśnie alkomatów dowodowych w swoich placówkach. Urządzenia, nawet jeśli do kontroli trzeźwości dochodzi rzadko, działają prewencyjnie.

Alkomat – który wybrać, jaki najlepszy?

Podręczny, mały, duży, półprzewodnikowy, elektrochemiczny, czy z drukarką? A może przy wyborze lepiej kierować się marką. Znana i droga, czy mniej popularna, tańsza i przy tym być może mniej pewna?
Przeglądając strony oferujące kupno alkomatu można natknąć się na mnóstwo rodzajów, stylów i typów alkomatów. Szukając odpowiedniego dla siebie musimy się najpierw zastanowić na czym nam najbardziej zależy i w jakich wypadkach to urządzenie ma nam służyć.
Alkomat, jak popularnie wiadomo, służy do sprawdzania jaką mamy my, bądź nasi współtowarzysze zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, a co za tym idzie, we krwi. Alkomaty są tak zwanymi „testerami trzeźwości”.
Internet jest, można powiedzieć, swego rodzaju „kopalnią” wiedzy i rodzajów alkomatów. Na stronach internetowych mamy alkomaty podzielone na kategorie cenowe bądź na typy. Możemy także skorzystać z wyszukiwania dokładniejszego, szybkiego, wpisując interesującą nas markę. Wybierając odpowiedni alkomat powinno się zwrócić uwagę na testy porównawcze różnych mark i rodzajów alkomatów. Testy alkomatów dostępne są na stronie www.alkomat.biz. Jednym z najważniejszych czynników jest sensor – „serce alkomatu”. Im bardziej trwały, tym lepiej. W tańszych alkomatach stosuje się sensory półprzewodnikowe, które nie dają najlepszego pomiaru – podczas utleniania się na nich etanolu, zmieniają swoją oporność (rezystancję). Na wynik w tego typu alkomatach wpływa również spożyte jedzenie, na przykład gdy przed „dmuchnięciem” żuliśmy gumę, wynik może okazać się zawyżony. Taki alkomat nie jest do końca miarodajny, a jego wynik jest jedynie orientacyjny. Droższe alkomaty zaopatrzone są w sensory elektrochemiczne lub spektrofotometryczne, dają one dokładny i wiarygodny wynik.
Istotna jest jakość wykonania alkomatu oraz jego kalibracja. W dobrze skalibrowanym alkomacie oprogramowanie urządzenia jest dobrze dostrojone z jego sensorem, dzięki czemu wartość pobieranej próbki powietrza zostaje prawidłowo odczytana. Tabele porównawcze pokazują nam który rodzaj alkomatu jest skalibrowany najlepiej. Im wyższa nota, tym rzadziej będzie trzeba urządzenie oddawać do serwisu, który nam je prawidłowo skalibruje.
Porównując wszystkie wyżej podane czynniki najlepszymi alkomatami, jeśli chodzi o sprzęt „poważniejszy”, uznałam FiT 333, daje świetną jakość pomiarów, trwałość sensora może nie jest idealna, natomiast wydruk z przeprowadzonego pomiaru może posłużyć jako dowód w sądzie, więc możemy być pewni jego niezawodności. Używany jest przez policję.
Ciekawym alkomatem jest AlcoBlow. Daje on jedynie informację o tym, czy alkohol w organizmie jest czy też go nie ma. Jego dużą zaletą jest to że nie używa się do niego ustnika, ma czujnik badający zawartość alkoholu w powietrzu blisko niego. Również używany przez policję. Jeśli ten alkomat wykaże obecność alkoholu, przeprowadzany jest dokładniejszy pomiar alkomatem pokazującym ilość promili w wydychanym powietrzu.
Jeśli chodzi o alkomat do użytku prywatnego, to biorąc pod uwagę zalety i oczywiście cenę alkomatu, wybrałam FiTalco A1.
Alkomat ten mieści się w cenie 300-400 złotych, posiada czujnik elektrochemiczny, jakość pomiarów jest jedynie o 2 punkty niższa niż w alkomacie Alkosensor IV M, mieszczącym się w przedziale cenowym powyżej 4 tysięcy. Trwałość sensora i kalibracja w tabeli pomiarowej wynosi 14, gdzie maksymalna to 15. Jedyny widoczny minus mieści się w rubryczce „dodatkowe opcje”, gdzie na 5 punktów przyznanych ma 3.
Również zwrócił moją uwagę model AL-9000L, ma podobne parametry, jest również w przystępnej cenie. Jakością wykonania o 3 punkty przewyższa FiTalco A1.
Myśląc o zakupie alkomatu nie zaszkodzi również zajrzeć na fora związane z tymże tematem. Użytkownicy różnego typu alkomatów wypowiadają się tam dość otwarcie, bez „mydlenia oczu”. Może dać nam to pewien zarys tego, czego po danym modelu alkomatu możemy się spodziewać. Aby wybrać dobry alkomat, oczywiście trzeba szukać w sklepach pewnych, autoryzowanych. Mamy wtedy pewność jakości oraz gwarancję, że wybrany model jest sprawny i zgodny z opisem.

Więcej…

Alkomaty

Alkomaty to urządzenia służące do pomiaru stanu trzeźwości. Ze względu na ceny, sposób użycia, trwałość i precyzję pomiaru możemy alkomaty podzielić na kilka kategorii:

Podział ze względu na zastosowanie:

  • alkomaty kieszonkowe (podręczne) do tej grupy zaliczamy alkomaty z przedziału cenowego od 50 – 500 PLN. Tego typu urządzenia najczęściej służą do indywidualnych pomiarów. Trwałość i precyzja obarczona jest pewnego rodzaju błędem. Przy pomiarze jest to ok. +/- 0,2 promila. Przy czym przy większych wartościach wartość odchylenia od prawidłowego wyniku może być także większa
  • alkomaty dowodowe (policyjne) to testery trzeźwości charakteryzujące się niezwykle wysoką precyzją pomiaru a także większą trwałością i stabilnością wyników. Urządzenia tego typu najczęściej wyposażone są także w drukarkę oraz przenośne pamięci umożliwiające integrację z komputerem. Osobnym modelem zaliczanym do tej kategorii jest alkomat bezustnikowy AlcoBlow. Model ten pozwala dokonywać dużej ilości pomiarów w krótkim czasie. Czas odstępu między pomiarami to tylko 5s. Co ciekawe alkomat AlcoBlow może dokonać pomiaru stężenia alkoholu w pomieszczeniu. Mimo, że alkomat ten jest używany przez policję do wstępnych i masowych pomiarów nie jest to alkomat dowodowy.
  • alkomaty barowe to w skrócie modele, które mają zarabiać naAL 4000 - alkomat barowy siebie. Jak sama nazwa wskazuje często można je spotkać w barach ale także na stacjach benzynowych, dyskotekach i innego tego typu lokalach. Aby dokonać pomiaru na takim alkomacie trzeba wrzucić monetę. Dodatkową ciekawą opcją jest możliwość wyświetlania reklamy wraz z dźwiękiem. Przykładowy model: AL 4000 LCD

Podziała ze względu na czujnik:

  • czujnik półprzewodnikowy – jest to starszy typ czujnika, charakteryzujący się generalnie mniejszą dokładnością i trwałością. Obecnie jest coraz rzadziej stosowany. Do plusów trzeba jednak zaliczyć niższą cenę oraz minimalnie niższe koszty eksploatacji alkomatów wyposażonych w tego typu czujnik. Przykładowy model: Blow In Excellent
  • czujnik elektrochemiczny – to czujnik wyższej klasy stosowany w alkomatach dowodowych. Charakteryzują się wyższą dokładnością i większą stabilnością wyników. Przykładowy model: FIT 333

Zasady użytkowania:

Aby alkomat jak najdłużej funkcjonował powinniśmy przestrzegać następujących zasad użytkowania:

  • dmuchać przynajmniej 20 min po spożyciu alkoholu i paleniu papierosów (w przypadku nie przestrzegania tej zasady możemy uszkodzić czujnik w naszym alkomacie).
  • przynajmniej raz w tygodniu powinniśmy używać alkomatu. Niekoniecznie musimy spożywać alkohol ważne żeby alkomat był w stałym użyciu.
  • nie powinno się trzymać ani zostawiać alkomatu w samochodzie ani narażać go na zbyt niskie lub zbyt wysokie temperatury